MOTOCYKLEM NAD MORZE | Honda NSR 125 | Junak 121 | 1311km

44
5



CZYTAJ OPIS!

„Somewhere over the rainbow, blue birds Ely And the dreams that you dreamed of, dreams really do come true.”

Sobotnie popołudnie, kombinujemy z kumplem jakby tu pojechać nad Bałtyk, jak spełnić jedno z marzeń? Pozwolenie od rodziców jest, pieniądze są, nocleg jest, maszyny są, ale nie ma pogody. Sprawdzamy motocykle, lekki spontan, ale na spontanie wszystko wychodzi. Planujemy wyjechać o 7 rano w poniedziałek. Czekam w garażu na Kamila, który przyjeżdża w deszczu i już jest cały mokry. W tym momencie motywujący SMS od Radka :”Jeźdzcie, nie patrzcie na pogodę. Powodzenia!”. Zaopatrujemy się w zrywki jednorazowe, kurtki przeciwdeszczowe i startujemy kilka minut po 8. Pogoda nie rozpieszcza, leje jak z cebra. Pierwsze tankowanie, kawa, zmiana zrywek i pociskamy dalej. Kilometry mijają i mimo takiej pogody, pod kaskiem pojawiają się uśmiechy. Przecież spełniamy marzenia! Ale w głowie kłębią się pytania : a co jeśli… ale wyrzucamy je z głowy! Na wysokości Świebodzina przestaje padać! Krótki przystanek pod Jezusem Chytrusem, parę fotek i jedziemy dalej. Po godzinie nimbostratus po raz kolejny daje o sobie znać wyrzygując się prosto na nas. Przejechaliśmy już 150km w deszczu, jedziemy dalej! Wjeżdżamy do Zachodnio-Pomorskiego, przestaje padać, a naszym oczom ukazują się fajne, kręte drogi otoczone mnóstwem jezior. Kurde, to chyba raj. 20km dobrego winklowania, ale po takich opadach odpuszczamy, ale już wiemy, że Szwajcarię Połczyńską na pewno odwiedzimy jeszcze raz przy dobrej pogodzie. Ostatnie wzniecienie nimbostratusa i już ostatecznie daje nam spokój. Docieramy do celu 15 minut po 15, robiąc równo 400km. Ciepła kąpiel, kawa i ekscytacja, „ej,zrobiliśmy to!”. Reszta dnia mija przyjemnie, wspominanie trasy, planowanie następnych dni. Zmęczeni drogą kładziemy się spać. Rano budzi nas dobra pogoda, kombinezony względnie wyschły, ponad 25*C, kierunek Szwajcaria Połczyńska! Z 20km trasy wybieramy jeden lewy, szybki zakręt, który dość długo katujemy od czasu do czasu relaksując się widokami jezior. Slidery prawie przytarte, można wracać. Kolejnego dnia wybiera my się już na plażę, dojeżdżamy do ostatniego wejścia na plazę, aby zrobić sobie pamiątkową fotę. Tutaj pozytywnie zaskoczyła mnie relacja wielu ludzi, którzy podchodzili, zadawali różne pytania i życzyli nam powodzenia. Wielkie dzięki im za to! Teraz moment na chillout, plaża, morze, motocykle i dziewczyny, czego chcieć więcej? Reszte dni spędzamy na objeżdżeniu ciekawych punktów w okolicy,m.in. Muzem Oręża Polskiego w Kołobrzegu czy Borne Sulinowo. Pogoda w końcu dopisuje naszej wyprawie i każdy kolejny kilometr sprawia nam coraz więcej radości. Nadchodzi dzień powrotu, pożegnanie i startujemy przy dobrej i słonecznej pogodzie. Warunki do jazdy idealne. Po 100km pierwszy przystanek, mały głód daje o sobie znać, szybka przekąska i śmigamy dalej. Po następnych 100km zatrzymujemy się na stacji paliw. Pogoda przed nami idealna, ale gdy się obróciłem zamarłem. Będzie lało.. Szybko tankujemy i ruszamy aby dojechać przed ulewą do Zielonej Góry. Kilometr za CPN przed nami nic nie widać, nimbostratus znowu sobie przypomniał ale tym razem jeszcze mocniej. Zawracamy na stację i czekamy aż chociaż w małym stopniu przestanie padać. Po ponad 30minutach udaje nam się wrócić na drogę, chociaż kolejne 100km do Zielonej Góry nieustannie padało.. Dłuższy przystanek w Zielonej, amu i szybkie suszenie gratów, a za oknem wchodzi słońce. To mi się podoba! Ruszamy w słoneczku i w mgnieniu oka pokonujemy ostatnie 100km. Mijając tabliczkę „Pieńsk” euforii nie było końca! Dwóch 17-latków pojechało nad morzę, robiąc lekko ponad 1300km. Zrobiliśmy to!
W tym miejscu trzeba szczególnie podziękować naszym rodzicom za wsparcie i za pozwolenie na wyjazd. To dzięki Wam spełniliśmy marzenia.

UWAGA: Motocykl uczestniczący w nagraniu posiada zmodyfikowany układ napędowy, przez co wskazania prędkościomierza są niemiarodajne. Wideo zostało poddane obróbce, przez co wrażenie dużej prędkości, czy powolnej jazdy jak i odległości od obiektów nie są miarodajne (“rybie oko kamery”, zmodyfikowany klatkaż nagrania).

Nguồn: https://trungtamxetai.com.vn

Xem thêm bài viết khác: https://trungtamxetai.com.vn/xe/

44 COMMENTS

  1. Zajebisty filmik, mega przyjemnie się to ogląda, dobrze dobrana muzyka, świetny materiał 🙂 pozdro!

  2. Zajebisty film ! Inspirował mnie od kilku lat do takiej wyprawy (właściwie to od początku mojej motocyklowej kariery, przed kupnem cbr125 ponad 4 lata temu zobaczyłem go i był jednym z moich ulubionych motocyklowych filmów na yt!) i żeby ją zrobić na 125cc, dlatego sprzedałem cbr600 i wróciłem do klasy 125 i na ten sezon planuje podobną wyprawę <3

  3. Widzę że ze Zgorzelca Wy jesteście po rejestracjach. Ja do Zgorzelca mam ok 50-65 km. Pozdrawiam i probsy dla was. Szacun.

  4. Szacun chłopaki, a ja się zastanawiam nad kupnem skuetera 125 i każdy mi odradza bo niby się boją o mnie, aż samemu mnie jakiś strach łapie…

  5. AAAAAAAAAAAAAAAAAAhahahahhahaha bbzzziiiiiiiiii bziiiii zbiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiii xD To juz bym wolal Maluchem niz tym gownem 😛

  6. Nie rozumiem niektórych komentarzy..
    Dlaczego niby taką nsr nad morze to jest wyczyn? 125 w 2t się jezdzi duzo przyjemniej moim zdaniem niz jakimis cbr 600itp..
    Przelotowa prędkosc 110-120 i co i to takie męczące? Większosc ludzi piszących te komentarze chyba jesli chodzi o 125 nigdy nie jezdzilo 2t…

  7. Czy NSRka w trasie nie jest męcząca? Pozycja za kierownicą… Ile to spala na takiej trasie? 🙂

  8. Sam jeżdżę dużą maszyną i nie mam nic do klasy 125, ale za te wyprzedzanie po prawej stronie to bym cię baranie zajebał.

  9. Wspaniała przygoda! Marzę o takim wypadzie, jednak na ten moment nawet nie ma z kim wyskoczyć, samemu hmmmm… to nie to samo. Śmigam 125 trochę nawet wygodniejszą 😉
    Naprawdę gratuluję wam chęci, nie wiem co jeszcze powiedzieć, mega pozytywnie, liczę że i ja zdołam spełnić to marzenie 🙂

  10. Wielkie propsy świetny film ten film to udowodnienie że nie trzeba mieć dużo 😀 a dojechaliście tak samo jak 600 cc XD pozdro chłopaki

  11. spoko ja na wakacje z zgorzelca nad morze a i świetna ta wasza wyprawa gratuluje wytrwałości pozdro ze zgola ;]

  12. Honda NSR 125CC Po Odbudowie (Tuning Story) (Motorcycle Vinyl Wrap)
    https://www.youtube.com/watch?v=9F8T_6MZiK0

  13. Zazdroszczę kompana, sam jeżdżę na 50ccm, ale mój kolega z którym może dałoby się gdzieś dalej pojechać to pizda która nie wychodzi z domu na dłużej niż 2h. Pozdro

  14. super przygoda bardzo wam zazdroszczę my pewnie z kumplem kiedyś też tak pojedziemy tylko z małą różnica bo ja mam 16 a on 14 Ale to nic ja zaczynam robić a1 i kupuje cbr muszę poczekać aż on zrobi i będzie frajda 😃

LEAVE A REPLY

Please enter your comment!
Please enter your name here